Kto się zagapił, może mieć w wakacje problemy z płynnością finansową. Od 1 lipca każdy przedsiębiorca w Polsce będzie mógł płacić metodą split payment (model podzielonej płatności MPP). Chociaż przez pierwsze pół roku metoda będzie nieobowiązkowa, to środki z tytułu VAT będą trafiały na oddzielne konta większości polskich firm. I będzie nimi można płacić wyłącznie VAT dostawcom, bądź rozliczać się z fiskusem. Mniejsze firmy muszą przestać myśleć o swoich przychodach jako kwotach brutto.

O co chodzi w split payment? 7 najważniejszych faktów


1. 1 lipca każdy bank do firmowego rachunku rozliczeniowego z automatu utworzy konto VAT. Każdy przedsiębiorca będzie miał jedno takie konto, nawet jeśli ma wiele rachunków firmowych. O uruchomienie kolejnych kont będzie mógł wnioskować do banku.

2. Faktura z tytuły dostawy towarów i/lub świadczenia usług będzie mogła być od 1 lipca zapłacona w modelu split payment. O użyciu tej metody płatności zdecyduje płatnik. Split payment dotyczy wyłącznie rozliczeń pomiędzy przedsiębiorcami.

3. Przelew w modelu split payment będzie wymagał zaznaczenia w komunikacie przelewu, że decydujemy się na płatność tą metodą. W danych przelewu trzeba będzie wpisać kwotę brutto i NIP odbiorcy.

4. Przelew realizowany w modelu split payment na kwotę 123 zł brutto wygląda tak, że 100 zł (kwota netto) trafia na konto podstawowe firmy, a 23 zł (kwota podatku VAT) na konto VAT-owskie (kwota zostanie podzielona przez bank).

5. Środkami z konta VAT-owskiego przedsiębiorca może zapłacić innemu przedsiębiorcy (kwotę VAT z faktury) lub użyć ich do rozliczeń z fiskusem.

6. Metoda split payment nie dotyczy płatności gotówkowych i płatności kartą kredytową.

7. Metodą podzielonej płatności nie zapłacimy też, jeśli rozliczamy się w walucie innej niż złotówka lub jeśli jedna ze stron transakcji ma konto w banku, który nie jest zarejestrowany w Polsce.