Gospodarka zmienną jest. Widzimy to na każdym kroku: zmienia się bezrobocie, kurs złotego czy inflacja. Czasami stopa życiowa nam rośnie, częściej spada. Dzisiaj przyjrzymy się temu, jak gospodarka się waha.

A waha się cały czas. Zmienna dynamika w obu kierunkach (bo może rosnąć, ale i spadać) przekłada się na wahania koniunkturalne. Gdy weźmiemy wahania koniunkturalne i skleimy je z grubsza chronologicznie, otrzymamy cykl koniunkturalny, o którym wam dzisiaj opowiem.

Zmiany cyklu mierzymy przy użyciu najważniejszych mierników gospodarczych. O niektórych pisałem w poprzednich tekstach, więc będzie trochę łatwiej. Te mierniki to inflacja (znacie), indeksy giełdowe (trochę znacie), bezrobocie (mam nadzieję, że nie zaznaliście), PKB, inwestycje, zmiany cen, wielkość eksportu i importu, zyski przedsiębiorstw i poziom zamożności społeczeństwa.

Wahania koniunkturalne dotyczą wszystkich otwartych gospodarek, przy czym warto pamiętać o tym, że nie muszą odbijać się w równym stopniu na wszystkich dziedzinach gospodarki. Kryzys, który uderzył w nas w 2009 roku spowodował na przykład rozkwit firm oferujących szybkie pożyczki, bez pytania o dochody i wnikania w historię kredytową. Chwilówki przeżyły prawdziwy boom, podczas gdy nasza gospodarka doznała nokautu.

Cykl, jak sama nazwa wskazuje, ma fazy.

Kryzys/recesja – pojawia się nadwyżka podaży, związana z likwidacją zapasów. Jednocześnie maleją inwestycje przedsiębiorstw. Powoduje to spadek zapotrzebowania na pracę. Rośnie bezrobocie, spada wynagrodzenie i ceny. Maleje produkcja i popyt, obniżają się zyski przedsiębiorstw, spada zapotrzebowanie na kredyt. Spadają ceny akcji, hamuje inflacja.

Depresja – kończy się ruch wskaźników w niekorzystnych kierunkach, ale pozostają one na niekorzystnych gospodarczo poziomach. Pamiętajmy, żeby nie mówić „kończą się spadki” w sytuacji, w której bezrobocie rosło.

Ożywienie – zaczyna się ruch w dobrym kierunku, gospodarka rozwija się. Jest to najczęściej związane ze spadkiem bezrobocia i wzrostem popytu, produkcji, inwestycji i płac.

Rozkwit – wzrost wyhamowuje, mierniki gospodarcze osiągają maksima (bądź minima, jak bezrobocie) i utrzymują się na korzystnym poziomie. Oczywiście nieuniknione i jak najbardziej naturalne są drobne zmiany, gospodarka to, jak już wiemy, dynamiczny twór.

Wymienione powyżej fazy dotyczą cyklu klasycznego. Współczesne cykle koniunkturalne upraszcza się do dwóch faz: kryzysu/recesji i ożywienia. Ich charakterystyki pozostają takie same, jak w przypadku cyklu klasycznego.

Cykle mają różną długość trwania. Naukowcy obserwowali je od lat i stworzyli ogólną charakterystykę.

Najkrótszym znanym cyklem gospodarczym jest cykl tygodniowy i znany jest jako „efekt poniedziałku”. Występuje na giełdach papierów wartościowych. Dla dużej ich części, w poniedziałek notuje się ujemne stopy zwrotu. Niektórzy badacze uważają, że występuje jeszcze krótszy cykl dzienny, i motywują to tym, że kursy rosną na pół godziny przed zakończeniem sesji.

Dłuższy jest 28-dniowy cykl handlowy, odkryty w latach 30. ubiegłego wieku na rynku pszenicy. Obserwuje się go na różnych rynkach, w tym giełdach. Najwyższe miesięczne stopy zwrotu obserwuje się w ciągu 3-4 pierwszych dni cyklu.

Następny cykl jest również cyklem krótkim i nosi nazwę cyklu Kitchina. Trwa od 3 do 4 lat, może dotyczyć zmian cen surowców, zapasów, cen hurtowych czy krótkookresowych stóp procentowych.

Dwa następne cykle, to cykle średnie.

Cykl Juglara trwa, w zależności od cytowanych źródeł od 6 do 11 lat. Jest związany z dekoniunkturą na rynku bankowym, zmianami inflacji, bezrobocia, inwestycji i PKB.

Cykl Kuznetsa, trwający od 15 do 23 lat, związany jest z segmentem budownictwa, wahaniami stopy wzrostu ludności oraz procesami migracyjnymi, determinowanymi przez zjawiska gospodarcze. Cykl ten nazywany jest czasami cyklem reinwestycyjnym.

Nieco dłuższe są cykle Kondratiewa. Trwają od 45 do 60 lat, ich głównymi przyczynami są innowacje, nowe odkrycia naukowe i techniczne, ale też wojny, rewolucje, wielkie migracje i spowodowane nimi zmiany demograficzne.

Ekonomia wyróżnia też cykle naprawdę długotrwałe.

Cykl Wagemana trwa ok. 150 lat i jest związany z kształtowaniem stóp procentowych. Najdłuższy cykl Wheelera, trwający ok. 500 lat ma związek z narodzinami i upadkami światowych imperiów.

Cykle możemy też podzielić z punktu widzenia zasięgu geograficznego. W takim ujęciu powiemy o cyklu światowym, regionalnym (UE, NAFTA) i krajowym.

Na koniec warto wspomnieć, że cykle o różnych długościach trwania mogą się na siebie nakładać. Fajnie jest, gdy kumulują się efekty ożywienia. Gdy jednak nałożą się na siebie kryzysy, wszyscy mamy problem.