Za oknami gorąco i parno. Klimat się zmienia, pogoda wariuje, słychać już grzmot burzowych chmur. Według doniesień nad Polskę przesuwa się apokalipsa i potop z Niemiec.

Być może niektórzy z was odebrali w piątek około 13:30 dziwnego SMS-a o treści „Uwaga! Dziś gwałtowne burze, silny wiatr i ulewny deszcz. Miejscami grad. Unikaj otwartych przestrzeni, zabezpiecz dobytek. Śledź komunikaty pogodowe.”

Pomimo rozbrajającego kawałka o zabezpieczaniu dobytku, całość brzmiała dość złowieszczo. Sam dostałem ten tekst na dwie komórki w dwóch różnych sieciach. Po chwili guglania okazało się, że jest to pierwsze poważne wykorzystanie Alertu RCB, czyli systemu ostrzegawczego Rządowego Centrum Bezpieczeństwa.

Jak donoszą moje źródła, projekt ISOK, czyli Informatyczny System Osłony Kraju przed nadzwyczajnymi zagrożeniami, którego budowę rozpoczęto w 2010 roku, mógł być gotowy już cztery lata temu. No ale administracja centralna ma swoje potrzeby i z pieniędzy projektowych sfinansowała sprawy niecierpiące zwłoki, jak na przykład remonty. Prace przyspieszono rok temu, gdy podczas burzy na namiot harcerzy obozujących w lesie runęły drzewa, w wyniku czego zginęły dwie osoby a 20 zostało rannych. Pod koniec czerwca b.r. niektórzy odebrali SMS-a „Test Polska”, który chyba sprawdzał czy system działa, wczorajsza wiadomość była pilotażowa. Oficjalnie Alert RCB ma ruszyć 12 grudnia 2018 roku.

Na alert nie trzeba zapisywać, system działa tak, że osoby znajdujące się na obszarze potencjalnego wystąpienia niebezpiecznej sytuacji, mogącej zagrażać ich życiu, otrzymają wiadomość z opisem, lokalizacją i rodzajem zagrożenia i źródłem ostrzeżenia. To czy otrzymamy SMS-a nie zależy od tego, u jakiego operatora mamy numer, ustawa o prawie telekomunikacyjnym nakłada na wszystkich operatorów obowiązek niezwłocznego rozesłania tego typu komunikatów na określonym przez RBC obszarze.

Jako ciekawostkę podam, że ten określony przez RBC obszar nie zawsze działa, bo SMS-y z ostrzeżeniem dostali moi znajomi przebywający w Tel-Avivie, Tallinie i na Łotwie.

Nie musimy się martwić o bezpieczeństwo swoich danych i o RODO. Jeżeli jesteśmy w zasięgu stacji bazowej znajdującej się na obszarze potencjalnego zagrożenia, odbierzemy wiadomość czy tego chcemy, czy nie. SMS jest bezpłatny, nie grożą nam żadne dopłaty za premium. Jeżeli jesteście zainteresowani tematem, odsyłam do FAQ systemu

Ostrzeżenie ma być wysyłane tylko w sytuacjach nadzwyczajnych. Co więc zrobić w sytuacji, gdy chcielibyśmy wiedzieć więcej o mniejszych burzach, bo akurat wywiesiliśmy pranie w ogrodzie? Oczywiście są do tego odpowiednie aplikacje. Przedstawię kilka, ale nie podejmę się zrobienia rankingu. Gdy zapytałem się użytkowników pewnego forum, która z nich jest najlepsza, niechcący rozpętałem gigantycznego flejma, który w chwili gdy piszę ten tekst, rozkręca się niczym klaster burzowy.

Blitzortung.org to w opinii wielu osób zainteresowanych tematem najlepszy serwis o burzach. Gromadzi dane z amatorskich radarów burz od użytkowników z całego świata. Strona wygląda bardzo ascetycznie, ale ponoć nie ma lepszej. Oficjalną aplikacją serwisu jest BlitzortungLive, której prostota jest zachwycająca i polecam ją z całego serca użytkownikom Apple’a.

Ponieważ nie ma jej na Androida, na telefony z tym systemem proponuję Blitzortung Lightning Monitor. Prościutki programik, zajmujący niecałe 2Mb miejsca, dzięki któremu mogę zobaczyć jaka burza zbliża się do miejsca mojego pobytu i z jakim natężeniem biją w tej burzy pioruny.

Storm Radar: Mapa pogody to aplikacja od The Weather Channel. Oferuje nam radar pogodowy o wysokiej rozdzielczości, prognozy pogody do 6 godzin, szlaki burzowe, czas rozpoczęcia burzy, jej siłę i dokładne informacje o jej parametrach (wiatr, grad, tornada, pioruny). No i oczywiście ostrzeżenia przed trudnymi warunkami atmosferycznymi.

Bardzo lubię agregaty danych, dlatego zaproponuję wam również Monitor Burz. Gromadzi on raporty pogodowe z Obserwatorzy.info, Blitzortung, Estofex i Sat24. Sami wybieramy źródło, dzięki intuicyjnej nawigacji szybko możemy porównać dane z różnych usług i uzyskać dokładną informację pogodową. Tak naprawdę to mamy cztery uproszczone aplikacje w jednej. Monitor Burz wygląda nieco archaicznie, ale robi robotę.

A na koniec serwis pogodowy, który jest po prostu bardzo ładny. Wejdźcie na stronę ventusky.com i w panelu po lewej kliknijcie zakładkę „Opady”. Podziękujecie mi później.