Ostatnio było o tym, że pewna hime influencerka sprzedaje wodę ze swojej kąpieli. Dzisiaj o tym, że ludzie tę wodę piją. Smakuje jak słony ramen. O reklamie piwa, która musiała się ugiąć pod gniewem bogów morza, a także o tym jak były opozycjonista połączył siły ze szwedzkim porno, żeby utrzymać się w mainstreamie politycznym. Albo Pudelkowym. To już się okaże. A także mnóstwo spoilerów, głównie życia, ale i premier Netflixa.

Dla wszystkich, którzy nie chcą na nas patrzeć, mamy wersję dźwiękową. 


/
/artykul/5621/janusze-szwedzkiego-porno

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Cookies. Możesz samodzielnie określić warunki przechowywania lub dostępu plików cookie w Twojej przeglądarce.