Okoliczności przejęcia steru w firmie były w tym przypadku dramatyczne, ale Małgorzata Bieniaszewska utrzymała kurs a nawet wypłynęła z produktem na wody międzynarodowe. Po 17 latach o jej przedsiębiorstwo biją się fundusze VC.

Tematyka sukcesji jest popularna, bo trzydzieści lat po transformacji następuje zmiana pokoleniowa w firmach powstałych w szalonych latach 90. Do HiCashTalk zaprosiliśmy Małgorzatę Bieniaszewską, która od 17 lat szefuje przedsiębiorstwu z branży automotive. Firma MB Pneumatyka produkuje elementy pneumatyczne układów hamulcowych dla pojazdów ciężarowych. Poniżej przygotowaliśmy wybór kilku wątków poruszonych w trakcie długiej rozmowy. Cały wywiad znajdziecie na dole artykułu. W wersji do oglądania i do słuchania. Enjoy!

W jakich okolicznościach dowiedziała się o tym, że przejmuje zarządzanie firmą?

„Miałam 23 lata, stałam w szczerym polu. Tata mi oznajmił: Słuchaj, za niecały tydzień będę już szedł do szpitala. Nie wiem, kiedy wrócę. Choroba jest śmiertelna. […] Ja kompletnie nie miałam w głowie przejmowania firmy w tak młodym wieku. […] Studiowałam filologię angielską, moim marzeniem było być nauczycielem albo tłumaczem przysięgłym.”

Jak wyglądał jej pierwszy dzień w firmie?

„Pierwszego dnia po nominacji w 2002 roku, wchodzę do firmy jak to się mówi „oto ja cała na biało” i wchodząc potknęłam się na szpilkach. Bo ja nie chodzę na szpilkach, ale chciałam profesjonalnie wyglądać i coś nie poszło. Ale wybaczyli mi i do dziś w pracy śmieją się ze mnie mówiąc: no Małgośka, ty to masz wejście!”

O różnicach w zarządzaniu firmą między nią, a jej ojcem

„Myśmy mieli kompletnie przeciwne podejście do prowadzenia biznesu. Tato – uparty introwertyk, ja – uparty ekstrawertyk. Tam się odbywały dantejskie rodzinne sceny. Sukcesji. […] Zarządzałam firmą kończąc studia. Przewagą było to, że miałam wokół siebie bardzo dobrych ludzi, którzy pracowali z moim ojcem, ale w większości nie wierzyli, że sobie poradzę. Trudno też im się dziwić.”

O trudnych decyzjach podejmowanych po przejęciu firmy

„Nagle się okazało, że my się nie zgadzamy z tatą w całym założeniu prowadzenia biznesu. Mój tato mówił: dobry produkt na rynku polskim zawsze się sprzeda. A ja mówiłam: sam się nie sprzeda, niech będzie dobry – idziemy na świat! Mój tato mówił: Nigdy w życiu, tutaj mamy polskie zakłady samochodowe Jelcz i tu będziemy sprzedawać. Ja mówiłam: zobaczysz, że przyjdzie kryzys i ty zostaniesz z tym jednym, dwoma, trzema klientami, ale to jest wciąż Polska. Mój tato nie znał angielskiego, ja znałam, on mówił, że tam na rynkach zagranicznych nikt nas nie będzie chciał słuchać. […] Ja z uporem maniaka mówiłam, że udowodnię i udowodniłam już w 2003 roku, czyli rok po przejęciu firmy! […] Im bardziej on mnie nie wspierał, ale też nie przeszkadzał, tym bardziej się rozwijałam i udowadniałam, że to się da.
W efekcie, po trzech latach, gdy staliśmy się dostawcą najmniejszego z trzech największych producentów układów hamulcowych na świecie, mój tato powiedział: widzę, że to ma sens, ale pamiętaj, że jest jeszcze dwóch. Dzisiaj dostarczamy do wszystkich trzech.”

O wprowadzaniu zmian w produkcie

„Częstym zarzutem jest ten, że przejęłam gotową firmę stworzoną przez mojego ojca, który razem z innymi inżynierami zaprojektował złącza. Tymczasem branża automotive pędzi w rozwoju. […] Musisz być przygotowany do tego, dlatego ważny jest dział badawczo rozwojowy, R&D, który stworzyłam z moimi ludźmi. Jest to obecnie najlepsze laboratorium w województwie.”

O znaczeniu pracowników

„Twarzą firmy jestem ja, ale tej firmy nie ma bez moich ludzi. Nie musisz być inżynierem, by prowadzić firmę inżynieryjną. Ale musisz mieć dobrych inżynierów. A ja mam bardzo dobrych inżynierów. Są tam ludzie, którzy pracowali w firmie mojego ojca, a ja tam dokładam millenialsów i młodzież, która zaskakuje pomysłami naszych doświadczonych inżynierów. To jest mieszanka wybuchowa, gwarancja rozwoju.”

W wywiadzie usłyszycie też dlaczego podpisała umowę o współpracę z Wydziałem Psychologii, jak zatrzymuje w firmie zdolnych inżynierów i dlaczego odmawia sprzedaży przedsiębiorstwa funduszom VC.

Wywiad dostępny na naszym kanale w serwisie You Tube oraz w wersji audio na Spotify, Soundcloud, iTunes i innych aplikacjach podcastowych.


/
/artykul/5613/historia-sukcesji-ktora-sie-udala-a-nie-wygladalo-na-to

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Cookies. Możesz samodzielnie określić warunki przechowywania lub dostępu plików cookie w Twojej przeglądarce.