Szczęśliwej drogi, już czas. Najlepsze aplikacje dla podróżujących.

Jak uczy historia, przed wyruszeniem w drogę, należy zebrać drużynę, bo wiadomo, w kupie raźniej. Trzeba również zainstalować kilka aplikacji przydatnych podróżnikowi i nieco obciążyć swój plan taryfowy. W normandzkiej głuszy bez mapy bowiem, ani rusz.

Aplikacje, o których za chwilę opowiem, przydadzą się i w Polsce, i za granicą, zarówno podróżnikom okazjonalnym, jak i bardziej upartym, właściwie nie skorzystają z nich tylko miłośnicy polskich stref na Korfu i zwolennicy stacjonarnego all-inclusive.

Nie ma tutaj sensu wspominać o sprawach oczywistych. Dla porządku wymienię tylko, co powinien mieć w komórce każdy, kto rusza się choćby poza granice swojej własnej dzielnicy lub gminy.

W przypadku rezerwacji lotów niczego nie polecam, bo zdarzało się korzystać z ofert wszystkich popularnych wyszukiwarek połączeń: Google Flights, Kayak, Skyscanner czy Kiwi to tylko kilka z nich, można przebierać w propozycjach.

Google Maps to bardzo wygodna opcja, aczkolwiek są też inne szkoły: Waze i Yanosik. Być może to kwestia przyzwyczajeń, ale do Waze nie mogłem się przekonać, z Janosika korzystam wyłącznie w trasie samochodowej, bo społeczność w czasie rzeczywistym oznacza wszystkie utrudnienia na drodze, takie jak prace remontowe, wypadki, policję z radarami i zamknięte pół godziny temu trasy. Dzięki temu wiem z wyprzedzeniem, że biorę objazd. Mapy Googla mają natomiast świetną opcję pobrania map i nawigowania offline. Trzeba to przeżyć, żeby się dowiedzieć ile radości daje dojechanie do krańca pobranego fragmentu i konieczność szybkiego podjęcia decyzji: w lewo czy w prawo?

Revolut. Tutaj nie ma czego tłumaczyć, wielozadaniowa karta wielowalutowa, dzięki której oszczędzamy na kursach wymiany.

Do wynajmu samochodów polecam serwis Rentalcars. Po długotrwałym riserczu i wypożyczeniu kilku samochodów mogę powiedzieć, że agregują wypożyczalnie dobrej jakości. Pamiętajcie - jeżeli nie ufacie takim dealerom jak Alamo czy Goldcar, zawsze możecie zawęzić wyszukiwanie do Thrifty czy Hertza.

Oczywiście nieodmiennie polecam aplikacje carsharingowe, ale ta oferta zależy już konkretnie od miejsca, do którego się wybieramy. Warto sprawdzić, co oferuje dane miasto, bo carsharing jest tańszy i wygodniejszy od taksówek, oraz szybszy i często tańszy (przy większej grupie) od transportu publicznego.

Airbnb i Booking do wyszukiwania i rezerwacji noclegów. W przypadku Bookingu polecam znaleźć miejsce, po czym tam zadzwonić. Zazwyczaj można urwać kilka złotych/euro/dolarów, chociaż na przykład niektóre hotele mają podpisane umowy na bardzo korzystne stawki dla gości i na Bookingu jest taniej niż bezpośrednio. Jednak spróbować nie zaszkodzi, w ubiegłym roku na Cykladach, zaoszczędziliśmy na wyszukiwaniu przez Booking i bezpośrednich rezerwacjach telefonicznych około 100 euro.

Tripadvisor do wyszukiwania atrakcji turystycznych i dobrego jedzenia. Wadą jest system oceniania tych atrakcji przez użytkowników serwisu, przez co zawsze trafimy do pewniaków typu Luwr, plac Św. Marka czy Fontanna di Trevi, a łatwo przegapić rzeczy bardziej lokalne. Z doświadczenia wiem, że o dobre jedzenie najlepiej pytać w miejscu, w którym zamieszkaliśmy. Miejscowi zawsze wiedzą co jest grane, i z radością zaznaczą nam najlepsze punkty na mapie.

Pogoda jaka jest, widać gdy wyjrzymy za okno. Warto jednak sprawdzić również prognozy. Tutaj chyba nie ma się co zastanawiać: ICM Meteo i AccuWeather robią robotę, chociaż ta pierwsza jest dla bardziej zaawansowanych użytkowników, bo prezentuje meteogramy. Ich prognozy są bardzo precyzyjne i mają świetną sprawdzalność, ale trzeba się nauczyć je rozczytywać. Accu jest przyjaźniejsze.

No i oczywiście gdy planujemy liczne wycieczki piesze, warto sprawdzić, czy podczas podejścia nie sklei nam płuc benzo(a)piren i inne świństwa. Według mnie, do sprawdzania poziomu zanieczyszczenia powietrza, bezdyskusyjnie najlepsze są Plume i Air Visual.

Dobra, podróżnicze “must have” mamy za sobą, teraz przyjrzymy się kilku bardziej specjalistycznym produktom. Napiszę trochę o turystycznej Polsce, ale zaczniemy od kilku propozycji międzynarodowych.

Rome2Rio

Aplikacja przydaje się do planowania trasy bardziej skomplikowanej niż “jak dojadę z Marymontu na Mokotów”. Podajemy lokalizację interesującego nas miejsca i w kilka sekund wiemy, jak najprościej dostać się z Rzymu pod Etnę. Twórcy dysponują danymi od ponad 5000 firm transportowych ze 160 krajów, więc raczej nigdy nie zbłądzimy w drodze.

Aplikacja jest przejrzysta, intuicyjna w obsłudze i bardzo przyjemna dla oka. Twórcy oferują nie tylko marszrutę, ale również przybliżone ceny połączeń, czas trwania podróży i szczegóły rezerwacji. Czysta przyjemność i siła prostoty.

Around Me

Bardzo sympatyczna aplikacja. Wyobraźmy sobie, że siedzimy znudzeni w Nowym Jorku (nie wiem, jak się tam można nudzić, ale załóżmy, że tak jest) i nie wiemy, co z sobą zrobić. Albo potrzebujemy gotówki. Ewentualnie boli nas w boku. Wyciągamy telefon, odpalamy Around Me, jedno kliknięcie i aplikacja pokazuje nam najbliższe banki, bankomaty, bary, restauracje, stacje benzynowe, supermarkety, hotele, kina czy teatry. I od razu widzimy, że w promieniu pół kilometra od naszego hotelu możemy udać się na leczenie, zjeść wegańskie sushi lub pójść do kina na nowych Avengersów. Bardzo pożyteczna rzecz.

Guides by Lonely Planet

Każdy wie, co to Lonely Planet, i każdy wie, że przewodniki od nich są jednymi z najlepszych na świecie. Każdy też wie, że nie są to tanie rzeczy. I tutaj na pomoc przychodzi nam ich aplikacja. Nie wiem, jaki mają model biznesowy i czy na niej zarabiają, ale program oferuje nie tylko ich przewodniki za darmo. Dodatkowo mamy mapy w trybie offline, rekomendacje ekspertów Lonely Planet dotyczące hoteli, restauracji i dostępnych aktywności. Do tego rewelacyjny słownik audio, zawierający 10 tysięcy niezbędnych podróżnikowi fraz i wyrażeń w 19 językach. Wszystko za darmo. Jest to rzecz tak genialna, że trochę mi słabo z wrażenia.

PackPoint

Pomoc dla wszystkich, którzy mają problem z pakowaniem się. Podajemy miejsce, czas pobytu, charakter podróży (biznes, urlop), planowane aktywności (bieganie, pływanie, wspinaczka, jazda rowerem etc.), jeden klik, i aplikacja robi nam listę przedmiotów do spakowania. Przy okazji sprawdzi, jaka jest prognoza pogody na miejscu i podpowie nam mocny krem do opalania lub kurtkę przeciwdeszczową. Do tego lista niezbędnych kosmetyków i środków higieny w zależności od płci oraz takie drobiazgi jak paszport, bilet, portfel czy telefon. Wypróbowałem i okazało się, że analog tej aplikacji mam w głowie, bo spakowałem się nawet bogaciej, niż mi podpowiadała. Podróżnikom bardziej roztargnionym może się przydać.

Mapa Turystyczna

Przenosimy się na krajowe podwórko. Mapa Turystyczna to aplikacyjna wersja bardzo popularnego serwisu mapa-turystyczna.pl. Obejmuje najważniejsze polskie góry, nie pomijając obszarów położonych po stronie czeskiej i słowackiej. Wpisujemy punkt startu i zakończenia naszej wycieczki, klikamy i dostajemy paczkę informacji, zawierającą takie rzeczy, jak przybliżony czas wędrówki, sumę podejść i zejść, profil wysokościowy trasy i jej bardzo dokładny opis, z uwzględnieniem istniejących szlaków turystycznych, wraz z ich kolorami. Pokazuje też nasze dokładne położenie podczas wędrówki. Można pobrać mapy offline, nagrywać ślady z wycieczek i korzystać z nawigacji na trasie. Do tego opinie użytkowników o ciekawych miejscach położonych na naszej marszrucie. Jedyną wadą tej aplikacji może być fakt, że wersja na produkty Apple’a kosztuje aktualnie 24 złote.

Traseo

O ile Mapa Turystyczna oferowała trasy po polskich górach, Traseo daje nam 100 tysięcy tras w całej Polsce i na świecie. Są to trasy użytkowników serwisu, okraszone zdjęciami i informacjami o ich przebiegu. Do tego informacje dotyczące czasu wycieczki, długości trasy, przewyższeń, sumy podejść i zejść oraz skali trudności. Telefon w kieszeń, buty na nogi i w drogę!

Koleo

Cały rozkład jazdy PKP w jednym miejscu wraz z cenami biletów. Można oczywiście próbować korzystać z wyszukiwarki połączeń na stronie PKP, ale robienie tego na telefonie, to jak manicure przy pomocy długa i piły do drewna. Koleo jest proste, przyjemne, przejrzyste i przyjazne. Dodatkowo oferuje możliwość zakupu biletów pięciu przewoźników regionalnych. Rozmowy z PKP Intercity ciągle trwają.

Zamki Polski

Na koniec coś dla fanów zamków. Twórcy aplikacji nie ograniczyli się jednak tylko do skatalogowania naszych fortyfikacji, w kolejnych aplikacjach proponują również zamki Ukrainy, Czech, Słowacji, Węgier, Niemiec, Wielkiej Brytanii i Irlandii. A najlepiej ściągnąć sobie zamki Europy, i mieć wszystko w jednym miejscu. Program daje dużo radości oraz konkretniej wiedzy, ilustrowanej zdjęciami. Lokalizacja w siedmiu językach, w tym w polskim. Polecam.  

Bardzo chciałem wspomnieć o świetnej aplikacji Polska Niezwykła, ale niestety, przestała mi działać. I po komentarzach w sklepie widzę, że nie jestem jedyny. Pozostaje więc skorzystanie z gigantycznej bazy atrakcji turystycznych Polski na stronie https://www.polskaniezwykla.pl/.

Szerokości! 


/
/artykul/5482/szczesliwej-drogi-juz-czas-najlepsze-aplikacje-dla-podrozujacych

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Cookies. Możesz samodzielnie określić warunki przechowywania lub dostępu plików cookie w Twojej przeglądarce.