Walentynkowe zakupy Polaków

Jutro Walentynki, więc połowa panów w szoku i niedoczasie zastanawia się, co będzie odpowiednio romantycznym prezentem w ten specjalny dzień.

Czy nam się to podoba, czy nie, Walentynki wzięły szturmem nasze serca. 20 lat temu świętowało je nieco ponad 40 proc. Polaków, dzisiaj aż 83 proc. kupuje jakiś prezent. Allegro przygotowało specjalny raport, dzięki któremu możemy głębiej wejrzeć w nasze walentynkowe preferencje zakupowe i zobaczyć, co trafia do koszyków w ciągu dwóch tygodni poprzedzających święto miłości.

Lubimy życie na krawędzi i zakupy w ostatniej chwili, dlatego szczyt sprzedaży przypada 3 dni przed Walentynkami. Na dalszy plan schodzi wtedy cena i jakość, najważniejszy jest czas dostawy.

Co zaś wrzucamy do koszyka? Standardowe nośniki romantyzmu, wiadomo. Największym hitem jest pluszowy miś, kupowany przed Walentynkami średnio co 2 minuty. Na drugim miejscu lądują przebrania erotyczne, kupowane co 5 minut, na trzecim czarne halki i czerwone koszulki nocne, które wybieramy średnio co 10 minut. Co ciekawe, panowie chyba krzywym okiem patrzą na oferowaną im bieliznę erotyczną, bo ledwie 3 proc. tego typu artykułów jest dla nich.

Skoro seksowna bielizna, to niezbędne są do niej odpowiednie pończochy, których sprzedaż w tym okresie rośnie o 25 proc. Panowie, pamiętajmy – pończochy a nie rajstopy. Rajstopy kupujemy po Walentynkach.

Poza podium znalazły się pierścionki zaręczynowe i biżuteria damska z grawerem dla pań, oraz zegarki dla panów. Od lat niezmienną popularnością cieszą się portfele, paski, rękawiczki, krawaty, galanteria i zabawne skarpetki. Te ostatnie kupują częściej kobiety.

Na liście zakupów nie może zabraknąć słodyczy. Bombonierki, czekolady i czekoladki są bardzo popularne, ale król jest tylko jeden. Lizaka w kształcie serca kupujemy co 6 minut. To dużo lizaków.

Stawka, jak widać, od lat niezmienna. Niektórzy, bardziej spostrzegawczy, mogą się zapytać „a gdzie świece?” Otóż, ku naszemu wielkiemu zaskoczeniu, sprzedaż świec przed Walentynkami spada o 8 proc. Może dlatego, że popularne świece zapachowe chcemy przed zakupem powąchać. Nic tak bowiem nie zabija romantycznego nastroju, jak sztuczny, chemiczny zapach róży dobywający się z knota.

Obowiązkowy żart o tym, czego jeszcze patronem jest święty Walenty, pozwalamy sobie darować.


/
/artykul/5447/walentynkowe-zakupy-polakow

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Cookies. Możesz samodzielnie określić warunki przechowywania lub dostępu plików cookie w Twojej przeglądarce.