Duży może (emitować) więcej

Staram się, przynajmniej odrobinę, segregować śmieci. Przestałem jeść mięso, ograniczyłem nabiał i jajka, preferuję produkty całoroczne zamiast sezonowych. Nie kupuję zbyt często nowych ubrań, przestałem korzystać z plastikowych słomek i sztućców, oszczędzam prąd, prawie nie jeżdżę samochodem, staram się wybierać komunikację miejską zamiast taksówek. Od kilku lat staram się żyć tak, żeby zmniejszyć jak najbardziej mój ślad węglowy.

Temat emisji gazów cieplarnianych i ocieplenia klimatu jest modny, więc każdy już o tym śladzie słyszał. To całkowita suma emisji gazów cieplarnianych, którą wywołaliśmy bezpośrednio lub pośrednio. To taki nasz wkład w postępujący proces globalnego ocieplenia. Oczywiście ślad węglowy może dotyczyć również firm, miast czy całych państw.

Zmiana nastawienia ludzi do kwestii ekologii i bardziej świadomego korzystania z darów losu i uroków życia, jest bardzo ważna z punktu widzenia klimatu. Warto modyfikować swoje zachowania i zostać konsumentem, który wie co kupuje, i ma pojęcie o tym, jak jego poszczególne zachowania wpływają na nasz ekosystem.

Globalne ocieplenie jest faktem i dzieje się na naszych oczach. W raportach zmieniają się daty, bo gospodarka przyspiesza, ale mamy dokładnie policzone i opisane, co się będzie działo, gdy średnia temperatura na świecie wzrośnie o 1, 2 czy 4 stopnie Celsujsza. Warto poczytać symulacje, mnie najbardziej zafascynował problem uchodźców klimatycznych, czyli ludzi, którzy przez zjawiska wywołane wzrostem temperatury, będą zmuszeni do zmiany miejsca zamieszkania. I nie mówimy tu o mieszkańcach pojedynczych rejonów, ale o całych narodach. Milionów ludzi nie zatrzymają mury na granicach czy blokady na drodze.

Inne wątpliwe atrakcje globalnego ocieplenia to coraz gorszy dostęp do wody pitnej w niektórych regionach, możliwy głód i racjonowanie żywności, przyspieszone wymieranie kolejnych gatunków zwierząt, pożary, susze, powodzie, stepowienie terenów, a co za tym idzie zmniejszanie się terenów pod uprawy. To z kolei spowoduje coraz szybsze wylesianie terenów pod produkcję rolną i hodowlę. No i cały ten bałagan z oceanami, które po lekkim podgrzaniu zaczną uwalniać coraz więcej gazów cieplarnianych. Błędne koło, na zatrzymanie którego mamy coraz mniej czasu.

I dlatego właśnie bardzo się staram, żeby zostawiać po sobie jak najmniejszy ślad węglowy. Gdy wszyscy obywatele myślą i robią podobnie, jest szansa na zmniejszenie śladu węglowego całego kraju. I zatrzymanie ocieplania się klimatu.

No z tym, że niekoniecznie.

Ślad węglowy zazwyczaj podaje się w rozbiciu na poszczególne kraje. Bardziej zaawansowane raporty pokazują również eksport. Sprowadzając rzecz do prostego przykładu, z “eksportem” mamy do czynienia w sytuacji, gdy prąd w naszych gniazdkach został wyprodukowany w Czechach.

To oczywiście nic nieznaczące dla klimatu sztuczki, bo w ogólnym bilansie tona pozostaje toną, niezależnie od miejsca, w którym została wyemitowana.

Jednak twórcy raportu “CDP Carbon Majors Report 2017” poszli w trochę innym kierunku i policzyli ślad węglowy nie w podziale na państwa, tylko przedsiębiorstwa. Bardzo się zdenerwowałem, gdy okazało się, że cała moja ciężka praca jest nic niewarta, i już tłumaczę dlaczego.

Cały przemysł paliw kopalnych odpowiada za 90 proc. emisji przemysłowej i 70 proc. emisji spowodowanej działalnością człowieka.
100 firm tego sektora odpowiada za 71 proc. emisji całego przemysłu paliw kopalnych.
25 firm jest odpowiedzialnych za połowę emisji.
Rekordzista, chińska spółka China Coal to 14,3 proc. emisji.
Możemy się cieszyć, bo bardzo wysoko stoi Polski Węgiel, który jest na piętnastym miejscu.

Jak powiedział Pedro Faria, dyrektor techniczny spółki CDP: raport bardzo dokładnie określa, jak stosunkowo niewielka liczba firm z sektora paliw kopalnych ma klucz do systemowej zmiany emisji gazów cieplarnianych.

Niestety, z jednej strony te firmy mają do odegrania wielką rolę w walce z ociepleniem klimatu i zmniejszeniem emisji, a z drugiej udziałowcy wywierają na nie ciągłą presję związaną z krótkoterminowymi zyskami. Koło się zamyka, kapitalizmu w działaniu nie da się zatrzymać, gdyż tak działa wolny rynek.

I w sumie trudno się dziwić. Każdy chce mieć prąd w gniazdku, każdy chce tankować tanią benzynę albo gaz, i każdy chce mieć w mieszkaniu ciepło zimą i chłodno latem. A za politykę i bezpieczeństwo energetyczne są odpowiedzialne rządy państw a nie pojedynczy obywatele. Więc jakby tematu nie próbować ugryźć, wszyscy jesteśmy zgubieni.

Tymczasem parlament europejski poparł wprowadzenie w UE zakazu sprzedaży plastikowych przedmiotów jednorazowego użytku, takich jak plastikowe sztućce, słomki, talerze czy patyczki do uszu. 


/
/artykul/5429/duzy-moze-emitowac-wiecej

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Cookies. Możesz samodzielnie określić warunki przechowywania lub dostępu plików cookie w Twojej przeglądarce.