Komu bilecik? Empik is Going places.

Jeszcze 10 lat temu do Empiku chodziło się po książki, muzykę, filmy, gry i bilety na imprezy. Dzisiaj oferta sieci przypomina asortymentem marakeski suk, książki kulą się lękliwie w kątach, CD-ki z muzyką zniesiono do piwnicy, bo wszyscy słuchają Spotify, filmów nie potrzebujemy, mając Netflixa a gry pudełkowe kupuje się tylko na prezenty, bo Steam zmienił reguły gry. Tylko bilety trzymają się mocno, bo koncerty lubią wszyscy.

Trzeba przyznać, że w tym ostatnim segmencie radzi sobie nad wyraz dobrze. Biletami w Empiku handluje się niczym w XX wieku – przychodzisz, stajesz w kolejce, kupujesz bilet, odchodzisz z kartonikiem. Żadnych wydumanych aplikacji, na stronie brak sekcji biletowej, normalna sprzedaż zza lady. W ten oto starożytny sposób Empik sprzedaje co roku około pół miliona biletów na różne wydarzenia. Jednocześnie według słów prezes Ewy Szmidt-Belcarz, jest najczęściej kojarzonym miejscem zakupu wejściówek. To mocna pozycja.

Prace nad własną platformą sprzedażową trwają i niebawem ma ruszyć multikanałowa bileteria Empik Bilety. Tymczasem firma postanowiła zainwestować pieniądze i wykupiła większościowe udziały w start-upie Going. Muszę przyznać, że ich aplikacja do kupowania biletów zaskoczyła mnie bardzo pozytywnie.

Going nie jest kolejnym serwisem, w którym mogę sobie tylko wyklikać bilety na listopadowy koncert The Breeders, ale cały kombajn imprezowy. Apka wnętrze ma bogate, polecam poklikać, natomiast za jej najciekawszą opcję uważam możliwość przekazania biletu znajomemu, na przykład w formie prezentu. Oczywiście możemy to zrobić również w tradycyjny sposób, wręczając kartonik, ale jak koncert jest w Gdańsku, my mieszkamy w Warszawie a obdarowywana osoba będzie na imprezę jechać z Białegostoku, ta opcja w Going zdecydowanie upraszcza sprawę.

Aplikację ściągnęło do tej pory 300 tys. osób, z usług portalu goingapp.pl korzysta co miesiąc milion użytkowników. Dominują ludzie młodzi, czyli wymarzony target wszystkich marketerów. Dzięki połączeniu z Empikiem, na rynku powstanie największa pod względem zasięgu platforma sprzedaży biletów, obsługująca wszystkie grupy docelowe. Począwszy od rzucających się na każdą nowinkę młodych ludzi, dla których kupowanie biletu w sklepie jest czynnością nienaturalną, a skończywszy na tradycjonalistach, dla których bilet w komórce to nie bilet i liczy się tylko kartonik, który po koncercie można przypiąć do lodówki albo korkowej tablicy.

Zakup Going realizuje nowa spółka w grupie, Empik Ventures. Inwestycja w ten start up to dopiero początek drogi, gdyż spółka planuje w najbliższych latach wydać 50 mln złotych na rozwój nowych biznesów. Cele wiadome – zwiększenie skali działania i wzrost przychodów. W nieco skostniałych strukturach Empiku szykuje się niezłe zamieszanie. Najwyższy czas.


/
/artykul/4811/komu-bilecik-empik-is-going-places

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Cookies. Możesz samodzielnie określić warunki przechowywania lub dostępu plików cookie w Twojej przeglądarce.