Tworzenie firmowego kontentu wideo to już nie opcja, a konieczność. Szczególnie, że w internecie coraz więcej oglądamy, a coraz mniej czytamy. Okazuje się, że wideo wyrasta na skuteczne narzędzie sprzedaży: zamieszczenie na landing page’u materiału filmowego zwiększa zainteresowanie produktem nawet o 80 procent. Poznajcie 7 kroków, które pozwolą Wam stworzyć dobry kontent wideo.

  1. Z czym do ludzi?
    Odpowiedz sobie na pytanie: dlaczego mój klient lub mój potencjalny klient miałby poświęcić kilka cennych minut swojego życia na oglądanie mojego wideo? Postaraj się, żeby dowiedział się z niego czegoś nowego, nauczył czegoś ważnego albo spojrzał na problem z nowej perspektywy. To nazywamy dostarczeniem wartości – sprawdza się równie dobrze w myśleniu o kontencie wideo, jak i budowaniu produktu.
  1. Scenariusz
    Każdy materiał wideo, zwłaszcza krótki, musi powstać na podstawie precyzyjnie przygotowanego scenariusza. Mamy mało czasu, każde słowo jest więc na wagę złota.

Jak zacząć tworzyć scenariusz? Zacznij od zapisania struktury swojego filmu w kilku punktach – opisz jednym zdaniem kilka najważniejszych rzeczy, które chcesz powiedzieć. Niech to będzie spis treści do filmu. W kolejnym kroku rozwiń każdy z tych punktów, stosując konkretne przykłady i liczby, które pozwolą odbiorcom lepiej zrozumieć, co chcesz im w każdym z tych punktów powiedzieć. Unikaj dygresji.

3. 10 sekund
Tyle masz czasu, żeby przekonać odbiorców, że warto obejrzeć Twoje wideo. Statystyki są nieubłagane: jedna piąta odbiorców skończy oglądać materiał po dotarciu do jego dziesiątej sekundy. Do tego momentu musisz zrobić wszystko, żeby widz chciał obejrzeć to wideo do końca. Trzeba coś mu obiecać: że go rozbawisz, postarasz się zainspirować albo powiesz mu coś, czego nie wie.

  1.  Jeden temat, wiele formatów
    Daj swojemu odbiorcy możliwość zgłębienia tematu. Niech krótkie wideo odsyła do tekstu na blogu lub do podcastu, w którym rozmawiasz na dany temat z ekspertem. Pokaż swojemu odbiorcy, że Twoja firma jest specem od zagadnienia i że opracowała je na różne sposoby, żeby  mógł znaleźć formę i poziom wiedzy, który go interesuje. Stajesz się wtedy głównym źródłem informacji o temacie.

5. Powiedz, czego oczekujesz
Słynne call to action to nic innego jak poproszenie odbiorców o coś, na czym nam zależy. Materiałom wideo produkowanym przez firmy przyświeca zwykle jeden z dwóch celów: sprzedaż lub pozyskanie leadów. Dlatego każdy materiał powinien przybliżać nas do osiągnięcia tego celu. Zachęćmy widzów do tego, żeby wpadli na naszą stronę, czy wypróbowali nasz produkt. Jesteśmy komercyjną firmą, naprawdę nikt się nie obrazi, jeśli powiemy, że robimy wartościowy kontent, żeby coś na tym zyskać.

Jeśli wideo mówi o produkcie, zaprośmy wprost do jego zakupu i podajmy link do sklepu. Jeśli chcemy, żeby odbiorcy zostawili e-mail, dajmy im dostęp do naszych treści wideo po podaniu adresu, albo obiecajmy dostęp do kolejnych treści po jego podaniu. Komunikujmy wprost swoje cele.

6. Dy-na-mi-cznie!
Wideo musi być dynamiczne. Nikt nie lubi gadających głów monotonnym głosem recytujących tekst. Tworząc wideo, masz do dyspozycji spory arsenał sposobów na to, żeby widzowie nie zasnęli.

Język – zdbaj o to, żeby sposób w jaki opowiadasz historię był różnorodny.

Używaj pytań ogólnych “Czy taka usługa ma szansę się przebić?” i retorycznych skierowanych do odbiorców: “Byłaś kiedyś w podobnej sytuacji?”.

Jeśli masz kilka dłuższych zdań do wypowiedzenia, wstaw pomiędzy nie krótkie zdania-przerywniki, na przykład: “To dopiero początek”, “Tak to działa”, “To proste”, “Sprawdźmy”.

Intonacja w większości wideo mamy narratora, który opowiada historię. Czasem jest on widoczny, czasem pojawia się wyłącznie jako tzw. głos z offu. Niezależnie od formy, narrator powinien tak modulować głosem, żeby w opowiadanej historii czuć było emocje – spokój, ekscytację, smutek czy rosnące napięcie niczym z dobrego kryminału.

Grafiki – wszędzie tam, gdzie pojawiają się liczby lub chcemy wytłumaczyć jak działa jakiś proces (na przykład jak krok po kroku powstaje nasz produkt), z pomocą przyjdą nam infografiki. W internecie jest wiele sprytnych narzędzi do tworzenia świetnych pod względem wizualnym infografik, na przykład  Snappa czy Canva.

Kadry – kompozycja elementów, które znajdują się w polu widzenia kamery zdecyduje o atrakcyjności naszego materiału. Jeżeli nasz film składa się z jednakowych kadrów, na których widać te same elementy (osoba siedząca za biurkiem) na tym samym lub bardzo podobnym tle, to ludzkie oko odczyta je jak ten sam obraz. I nawet jeśli wypowiadana przez znajdującą się w kadrze osobę treść jest ciekawa czy zaskakująca, to mózg odbiorcy zacznie się szybko nudzić. Dlatego ważne jest, żeby nasze kolejne kadry znacząco się różniły, choćby sposobem, w jaki pokazujemy mówiącą postać.

Montaż – to sposób w jaki układamy poszczególne ujęcia tak, żeby opowiadały naszą historię. W internecie popularny jest bardzo dynamiczny tzw. montaż twardy charakteryzujący się gwałtownymi cięciami i ostrymi przejściami z jednego ujęcia do drugiego (bez stopniowego przyciemniania czy przenikania się ujęć stosowanego w montażu miękkim). Coraz częściej mówimy o pełnym fajerwerków montażu youtubowym, w którym niemal każde ujęcie urozmaicone jest efektem specjalnym – na przykład pojawiającymi się elementami graficznymi:  komiksowe chmurki, emotikony – wszystkie chwyty dozwolone.

Tworząc dynamiczne wideo, pomyśl o o nim jak o trailerze filmowym.

  1.  Małe jest ok
    Coraz bardziej skraca się czas, w którym jesteśmy w stanie skupić się na jednej treści – kilka minut dla wideo, które ma zostać zaprezentowane w mediach społecznościowych to już dużo. Jeśli więc masz do wytłumaczenia złożony problem, podziel swój przekaz na kilka części – lepiej zrobić kilka dynamicznych wideo niż jednego tasiemca, do końca którego dotrwa tylko garstka najwytrwalszych widzów.