Firma biotechnologiczna to nie jest łatwy biznes. Projekty potrafią latami toczyć się za zamkniętymi drzwiami laboratoriów. Zanim zobaczy się pierwsze zyski, trzeba naprawdę sporo zainwestować.  I – co często jest najtrudniejsze – trzeba  sprawić, żeby naukowcy dogadali się z ludźmi od biznesu. Jak już się dogadają, powstają niesamowite rzeczy. Poznajcie siedem naprawdę innowacyjnych polskich projektów biotechnologicznych.

  1. Płyn, który zastępuje ludzką krew> NanoSanguis
    Ta firma ma szansę zmienić świat, ale nie tak jak przeciętny startup zmieniający świat, tylko na serio. NanoSanguis opracowało płyn, który z powodzeniem może zastąpić ludzką krew i być sposobem na dłuższe niż dotychczas przechowywanie ludzkich organów. Firma jest związana z Laboratorium Inżynierii Biomedycznej Politechniki Warszawskiej.

Jakie problemy rozwiązuje NanoSanguis?
Na świecie jest zbyt mało krwi potrzebnej przede wszystkim do transfuzji i zabiegów chirurgicznych. Liczba dawców na świecie maleje i nie jest w stanie pokryć światowego zapotrzebowania na krew. Szacuje się, że przed 2030 rokiem będziemy mieć na świecie deficyt krwi w wysokości 30 mln jednostek.

Drugi problem, nad którego rozwiązaniem pracuje NanoSanguis, to krótki termin przechowywania organów. Teraz można je magazynować przez kilka godzin, NanoSanguis chce wydłużyć ten czas do kilku dni.

Agata Stefanek., IChIP laboratoria

Jak NanoSanguis rozwiązuje problem braku krwi na świecie?
Wytwarza płyn, który może zastąpić krew. Sztuczna krew, nad którą w fazie badań klinicznych pracuje NanoSanguis potrafi przede wszystkim transportować tlen – co jest główną funkcją krwi. Ma jeszcze kilka ważnych zalet: płyn się nie starzeje (można go długo przechowywać, podczas gdy krwinki czerwone pobrane od człowieka mają termin ważności 42 dni) i jest uniwersalny (pasuje do każdej grupy krwi). Sztuczna krew może też wydłużyć czas przechowywania organów do transplantacji – krew może zaopatrywać je w składniki odżywcze i tym samym przedłużać ich życie.

Projektem trzęsie Agata Stefanek

————————————————————————————————————————

2. Polski hit zmienia rynek energii słonecznej> FreeVolt
Polacy ponad siedem lat temu opracowali najlepszą na świecie technologię wytwarzania grafenu – supercienkiego materiału, który świetnie przewodzi prąd. Istniała obawa, że polski biznes nie zobaczy w tym odkryciu szansy na nowe produkty – komercjalizacja wynalazków nie jest naszą najmocniejszą stroną. Impas przełamała m.in. bydgoska firma FreeVolt, która wykorzystała potencjał tego materiału do wzmocnienia wydajności paneli fotowoltaicznych (tzw. paneli słonecznych). W tym roku bydgoska firma Freevolt planuje stworzyć linię produkcyjną dla swojego rozwiązania, która ma produkować 55 tys. paneli rocznie.

Jaki problem rozwiązuje FreeVolt?
FreeVolt chce zmniejszyć koszty pozyskiwania energii słonecznej o połowę  i sprawić, żeby była bardziej konkurencyjna.

Jak rozwiązuje problem?
Do produkcji paneli słonecznych (fotowoltaicznych) wykorzystuje krzem i. grafen – materiał, który sprawia, że panele są bardziej wydajne i odporne.

Projektem trzęsie Łukasz Nowiński

————————————————————————————————————————

3. Każdy rolnik zbada DNA swojej rośliny>NexBio
Grupa naukowców z Lubelskiego Uniwersytetu w Lublinie zasłynęła swoim rozwiązaniem, które ma sprawić, że rolnicy będą bardziej rozważnie stosować środki chemiczne, którymi “chronią” uprawy przed szkodnikami. Wymyślili rozwiązanie, dzięki któremu rolnicy sami będą mogli sprawdzać, jakie bakterie atakują ich rośliny.

Jaki problem rozwiązuje NexBio?
Duża zawartość pestycydów w produkowanej metodami tradycyjnymi żywności. Dziś najczęściej pestycydy, które mają chronić rośliny przed drobnoustrojami, stosowane są “na wszelki wypadek” w najwyższych dawkach. To odbija się na jakości żywności.

Jak problem rozwiązuje?
NexBio stworzyło test DNA, który pomaga wykryć choroby roślin spowodowane przez drobnoustroje na długo zanim będą widoczne. Rolnicy szybko dowiadują się, jakie mikroorganizmy zagrażają roślinom i stosować tylko te środki ochrony roślin, które działają konkretnie na te rośliny. Urządzeniem do badania roślin ma wielkość zwykłego telefonu, a badanie można wykonać bezpośrednio na polu.

Projektem trzęsie Adam Kuzdraliński

Adam Kuzdraliński, fot. Vitagenum/ materiały prasowe

————————————————————————————————————————

  1. Sok z żuka >HiProMine
    Ta polska firma biotechnologiczna zachwyciła samego Travisa Kalanica (byłego szefa Ubera). Firma wierzy, że owady są odpowiedzią na wiele żywieniowych problemów współczesnego świata. Na razie stworzyli w Robakowie pod Poznaniem w pełni zautomatyzowaną fabrykę owadów, z których pozyskują pełnowartościowe białko. Takie białko może być wykorzystane do produkcji żywności nie tylko dla zwierząt gospodarskich, ale również dla ludzi. HiProMine współpracuje z Europejską Agencją Kosmiczną nad programem żywienia w kosmosie.

Jaki problem rozwiązuje HiProMine?
Niewystarczająca ilość żywności – na razie głównie dla zwierząt, ale z potencjałem na zmniejszenie problemu głodu na świecie.Pozyskiwanie związków organicznych z owadów to kompromis pomiędzy produkcją zwierzęcą, dostarczającą wielu ważnych dla człowieka związków (ale niewydajną, emitującą dużo CO2 i odpadów), a wydajną produkcją roślin, która jednak nie dostarcza wszystkich niezbędnych białek .

Jak problem rozwiązuje?
Wykorzystują zdolność owadów do przetwarzania materii organicznej na substancje odżywcze, w tym pełnowartościowe białko. Owady produkują przy tym niewiele odpadów, wymagają małej przestrzeni do hodowli – ścisk lubią i jest on dla nich naturalnym środowiskiem życia). W ogóle nie są wybredne: żywią się odpadkami z produkcji spożywczej i rolnictwa.

Projektem trzęsą Jakub Urbański, Damian Józefiak i Jan Mazurkiewicz

————————————————————————————————————————

5. Siedzenia w tramwajach pokryte srebrem>Insignes Labs
Krakowska firma sprzedaje sprytną substancję, która można dodać do niemal każdego materiału – od plastiku w tramwajowych siedzeniach po lateks w rękawiczkach chirurgicznych. Dzięki temu przedmioty codziennego użytku są bardziej przyjazne dla człowieka, za to mniej dla zarazków, grzybów i bakterii.

Jaki problem rozwiązuje Insignes Labs?
70 proc. zakażeń powstaje przez kontakt rąk człowieka z przedmiotami. Zazwyczaj do stworzenia ochrony przed bakteriami, wirusami czy pleśnią producenci wykorzystują toksyczne biocydy.

Jak problem rozwiązuje?
Insignes Labs proponuje producentom sprzętów użytkowych dodatek ze związkami srebra, które są mniej toksyczne niż powszechnie stosowane preparaty, które mają zabijać bakterie na powierzchni przedmiotów.  Powodują też, że przedmioty są trwalsze.

Projektem trzęsie Anna Ogar

————————————————————————————————————————

  1. Antybiotyki z głową>Biolumo
    Firma pracuje nad szybkim testem, dzięki któremu lekarze w kilka godzin dowiedzą się, jaka bakteria wywołała chorobę u pacjenta.

Jaki problem rozwiązuje Biolumo?
Antybiotyki stają się coraz mniej skuteczne w walce z chorobami. To dlatego, że stosujemy je zbyt często, a lekarze nie chcąc czekać na wyniki badań (trwa to zwykle aż 48 godzin), przepisują najczęściej antybiotyki działające na dużą grupę drobnoustrojów. Takie leczenie jest skuteczne – zazwyczaj w dużej grupie bakterii, na które działa antybiotyk jest i ta, która rzeczywiście wywołała chorobę. Przy okazji dajemy całej reszcie okazję na przystosowanie się do działania antybiotyku, który z czasem przestaje na nie działać.

Jak problem rozwiązuje?
Biolumio sprawia, że testy wykrywające konkretne bakterie wywołujące chorobę są bardzo szybkie, więc lekarze powinni je częściej stosować.

Projektem trzęsie Olga Grudniak

————————————————————————————————————————

7. Świnki pod kontrolą>ThermoEye
Sprytni inżynierowie ze Smart Soft Solutions wymyślili system monitorujący zdrowie trzody w oparciu o kamery termowizyjne rejestrujące ciepło ciała.

Jaki problem rozwiązuje ThermoEye?
Podawanie zwierzętom hodowlanym dużej ilości antybiotyków “na wszelki wypadek”. Wątpliwa jakość mięsa, które trafia do klientów.

Jak ten problem rozwiązuje?
ThermoEye za pomocą kamer termowizyjnych śledzi zmiany temperatury każdego zwierzęcia w stadzie. Podwyższenie się temperatury jest pierwszym ważnym sygnałem rozwijającej się choroby. ThermoEye szybko wykrywa te zmiany, pozwala na bieżąco kontrolować zdrowie zwierząt, dzięki czemu zapobieganie chorobom w stadzie przez podawanie dużej ilości antybiotyków przestaje być jedyną skuteczną metodą dbania o zdrowie zwierząt i jakość mięsa.

Projektem trzęsie Łukasz Adamek